Automatyzacje, które łapią klientów.
Chatbot, który zna Twoją firmę i odpowiada, gdy śpisz, oraz SMS przy każdym zapytaniu z formularza — żeby nikt nie czekał do rana i nie poszedł do konkurencji. Od 199 zł, bez abonamentu na starcie.
Klient pisze o dwudziestej drugiej. Odpowiadasz rano. Już go nie ma.
Najdroższe zapytania to te, które przychodzą po godzinach. Ktoś znalazł Twoją stronę wieczorem, wysłał formularz i w tej samej chwili napisał do dwóch innych firm. Rano odpowiadasz jako trzeci, a temat jest już zamknięty.
Auto-leady nie zastępują Ciebie — pilnują, żebyś w ogóle wiedział. SMS przychodzi natychmiast, a klient dostaje automatyczne potwierdzenie, że zapytanie dotarło i kiedy się odezwiesz. Samo to potwierdzenie zwykle wystarcza, żeby przestał szukać dalej.
To 199 zł jednorazowo, bez abonamentu. Najtańsza rzecz w całej ofercie, która realnie zmienia liczbę domkniętych zleceń.
Chatbot ma sens tylko wtedy, gdy w kółko odpowiadasz na to samo.
Jeśli codziennie tłumaczysz przez telefon te same rzeczy — czy dojeżdżacie do mojej miejscowości, ile trwa realizacja, czy wystawiacie fakturę, jakie są godziny — chatbot zdejmie z Ciebie większość tych rozmów. Zna treść Twojej strony i dokumenty, które mu dasz, więc odpowiada Twoimi zasadami, nie ogólnikami z internetu.
Jeśli natomiast każde zapytanie jest inne i wymaga wyceny, chatbot nic nie da poza zbieraniem kontaktu. Wtedy odradzam i zostawiamy same Auto-leady za 199 zł.
Pytam o to na początku, bo wolę sprzedać taniej niż sprzedać coś, co nie zadziała i wróci do mnie jako pretensja.
AI do pracy, nie do udawania pracy.
Automatyzuję proces: powiadomienia, potwierdzenia, odpowiedzi na powtarzalne pytania, przypomnienia o opinię po zakończonym zleceniu. To są rzeczy, które i tak trzeba robić, a maszyna robi je szybciej i nie zapomina.
Nie automatyzuję za to treści, które mają brzmieć jak Ty, ani niczego, co ma udawać człowieka. Chatbot mówi wprost, że jest asystentem, i przekazuje kontakt, gdy pytanie wykracza poza to, co wie. Klient, który zorientuje się, że rozmawiał z automatem udającym właściciela, nie wraca.
Ile to kosztuje.
Chatbot ma sens tylko przy powtarzalnych pytaniach — jeśli każde zapytanie u Ciebie wymaga indywidualnej wyceny, powiem to i zostaniemy przy samych Auto-leadach. Większe automatyzacje wyceniam indywidualnie.
Częste pytania.
Ile kosztuje chatbot AI na stronie?
699 zł za wdrożenie i 39 zł miesięcznie za utrzymanie, w którym mieści się hosting bota, aktualizacje i poprawianie odpowiedzi na podstawie tego, o co realnie pytają klienci. Auto-leady, czyli powiadomienia SMS przy każdym zapytaniu, to osobne 199 zł jednorazowo, bez abonamentu.
Skąd chatbot wie, co odpowiadać?
Uczy się z treści Twojej strony i dokumentów, które mu dasz — cennika, zakresu usług, obszaru dojazdu, zasad płatności. Nie wymyśla odpowiedzi spoza tego zakresu; gdy pytanie wykracza poza to, co wie, mówi o tym i przekierowuje do formularza kontaktowego.
Czy chatbot może powiedzieć klientowi coś nieprawdziwego?
Ryzyko istnieje zawsze, dlatego ograniczam go do wiedzy z Twoich materiałów i wprost blokuję składanie wiążących obietnic — terminów, wycen, gwarancji. Takie pytania przekazuje Tobie. Przez pierwszy miesiąc przeglądam rozmowy i dokręcam odpowiedzi tam, gdzie bot był zbyt ogólny.
Czy potrzebuję do tego nowej strony?
Nie. Auto-leady podpinam pod istniejący formularz na dowolnej stronie. Chatbot też działa na większości stron — sprawdzam to przed wyceną i mówię, jeśli technologia, na której stoi Twoja strona, będzie problemem.
Czy SMS-y kosztują dodatkowo?
Przy typowym ruchu małej firmy koszt SMS-ów mieści się w groszach miesięcznie i wchodzi w usługę. Gdyby zapytań było na tyle dużo, żeby to się zmieniło, powiem o tym zanim rachunek Cię zaskoczy — to zresztą byłby dobry problem.
Co jeszcze da się zautomatyzować?
Najczęściej: automatyczną prośbę o opinię w Google po zakończonym zleceniu, przypomnienia o terminach, proste zapisy na wizyty i przekazywanie zapytań do arkusza albo CRM-u. Wyceniam takie rzeczy indywidualnie, bo zależą od tego, jak pracujesz dzisiaj.