CEKARO.
Strona polskiego producenta figur dekoracyjnych, który od 1995 roku robi wszystko we własnej pracowni: od formy, przez odlew, po ręczne malowanie. Trzy wersje językowe, bo figury trafiają do klientów w całej Europie.
Iskra
Zaczęło się od logo. Dzień później powstały trzy warianty strony: jeden bliski materiałom od klientki, drugi z liftingiem i trzeci w mocnym 3D.
Do wersji produkcyjnej przeszła z wariantu trójwymiarowego cała architektura tła: gradienty, siatka podłogi i wielki napis marki. Tak zdecydowała klientka.
Tekst „O nas” firma przygotowała sama, od razu po polsku, angielsku i niemiecku, więc strona od początku była planowana w trzech językach.
Immersja
W galerii każda kategoria ma model 3D figury z katalogu. Figury lekko się kołyszą i reagują na kursor. Pełny obrót usunąłem, bo tył modelu byłby zgadywany, a strona ma pokazywać prawdziwy produkt.
Pierwszy ekran pokazuje render figur z katalogu: byka ze złotymi rogami, głowę, goryla i misia. Zastąpił wcześniejszy kadr z generatora obrazów, który przemalowywał produkty.
Wielki napis CEKARO w tle nalewa się złotem w miarę przewijania. Zdjęcie ekipy przykleja się do ekranu obok tekstu o firmie, żeby pod nim nie zostawała pustka.
Substancja
Każdy język ma własny adres i własne dane dla wyszukiwarki, więc Google widzi trzy pełnoprawne strony, a nie jedną z przełącznikiem. Wersja niemiecka zwraca się do klienta per „Sie”, bo to rynek hurtowy.
Modele przed publikacją przechodzą przez własny skrypt odchudzający. Skan ważący 87 MB trafia na stronę jako plik 366 KB.
